á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
Tym razem tęsknotę za nim wywołała lektura „Kwiatów polskich” Juliana Tuwima, w których odnajdywałam coś z ducha „Eugeniusza Oniegina” – tę samą swobodę narracji, gawędziarski ton i dygresyjność, (...) dzięki którym poeta prowadzi czytelnika nie tylko przez losy bohaterów, lecz także przez własne refleksje o świecie. Zamarzyła mi się więc ta puszkinowska lekkość poetyckiej frazy.
W samej historii nieustannie porusza mnie nieujarzmiona popędliwość i duma - wrogowie kompromisu. A w tle odwieczne - honor i spleen. I te ożywcze błyski ironii, dodające tej tragiczno-romantycznej, skąd inąd, historii realizmu i wiarygodności.
Dotąd wierna byłam papierowej wersji „Oniegina”, jednak zauważywszy dostępność audiobooka, tym razem postanowiłam spróbować posłuchać dziejów Eugeniusza, Tani, Olgi i Włodzimierza.
Mimo sprawnej interpretacji lektora moje myśli nie zawsze potrafiły koncentrować się na opowieści i błąkały się w sposób aż nadto dygresyjny. Treść dobrze pamiętałam, więc niewiele mogło mi umknąć, ale wiele razy traciłam kontakt ze słowem i konceptem rosyjskiego romantyka.
Zaletą okazała się natomiast przedmowa oraz ciekawy komentarz do wcześniejszych przekładów - pióra Leo Belmonta, który był zarazem tłumaczem tego wydania.